Ósmy dzień festiwalu

11 grudnia 2015
Zdjęcie
(4)

Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy w południe od spotkania z Krystianem Lupą. Wyczekiwana przez boskich Widzów premiera polska jego najnowszego spektaklu "Plac Bohaterów" będzie wydarzeniem specjalnym tegorocznej Boskiej Komedii i obejrzymy ją w najbliższy poniedziałek. Na razie jednak jesteśmy u szczytu festiwalowych emocji. Dziś aż trzy pokazy konkursowe, zaczynające się od dramatu biograficznego "Narodziny Fryderyka Demuth" w reż. Macieja Wojtyszko (godz. 15:30), który odkrywa mało znany epizod z losów Karola Marksa i Fryderyka Engelsa.
Od 18:15 jurorzy festiwalu, których przedstawiliśmy dziś bliżej na konferencji prasowej, zanurzają się wraz z widzami się w trzecią część tryptyku duetu Janiczak Rubin "Hrabina Batory". Tym razem twórcy pochylili się nad postacią historycznej Elżbiety, siostrzenicy króla Polski, Stefana Batorego, zwanej „wampirem z Siedmiogrodu". Jej prawdopodobną depresję, zahamowaną agresję i lęk przed starzeniem się wspisali w afabularną strukturę z elementami performensu. Ostatnim dzisiejszym pokazem konkursowym są "Murzyni" w reż. Igi Gańczarczyk. W spektaklu, opartym na tekście sztuki Jeana Geneta
i zagranym przez wyłącznie żeński
zespół aktorski, Gańczarczyk rozprawia się z kulturowymi stereotypami dotyczącymi tożsamości etnicznej i płciowej.
W sekcji Paradiso (Młodzi Twórcy) dziś dwukrotnie pokazujemy prezentowany wcześniej na kilku międzynarodowych festiwalach, spektakl Magdy Szpecht "Delfin, który mnie kochał". Sztuka jest inspirowana  autentyczną historią kobiety, która W latach sześćdziesiątych XX wieku brała udział w badaniach NASA, testując możliwości komunikacyjne między człowiekiem a delfinem. Jutro ostatni dzień pokazów konkursowych i apogeum boskich emocji - rozdanie krakowskich nagród teatralnych.